Sympozjum

Ku oczyszczeniu, odnowieniu i uzdrowieniu!

Proboszcz parafii Chrystusa Króla Wszechświata o. Wiesław Pęski SAC czas od czasu odznacza się akcją na skalę międzynarodową. Nie spechował i tym razem, zorganizowawszy Sympozjum Międzynarodowe pod bardzo wyraźnym tytułem „Leczenie alko– i narkouzależnionych, pomoc współuzależnionych, a także profilaktyka uzależnień. Doświadczenie Ukrainy i Polski”.

Dwudniowa konferencja, z szeroką szczerą dyskusją na bardzo drastyczny i nader aktualny dla społeczeństwa temat, odbywała się w kijowskim Domu Nauczyciela z udziałem fachowców obu krajów: psychologów, psychiatrów, terapeutów, fizjologów, kierowników ośrodków rehabilitacji alkoholików i narkomanów, księży, pedagogów.

Sympozjum wywołało wielkie zainteresowanie ze strony szerokiej publiczności. Rzecz najwyżej aktualna i zrozumała –– przecież wódkę piją prawie wszyscy. Z tych „prawie” niemało jest również takich, którzy już nie potrafią żyć bez odurzającego płynu. Nawet (i to również było przyjęte na konferencji bez większej dyskusji) trzy butelki piwa na co dzień całkiem wystarczą dla oczywistego –– mimo że niezauważalnego dla osoby –– wejścia w krótkim czasie w stan kapitalnego uzależnienia alkogolnego.

Mychało Szysza (Prezes Centrum Obsługiwania Grup Anonimowych Alkoholików, Kijów): „Najgłębsze życzenie każdego alkoholika –– nauczyć się pić w miarę. Pamiętam, jak dwanaście lat temu, kupowałem odrazu cztery butelki taniego wina, zakładając, że to mi musi wystarczyć na cztery dni. Oczywiście wypijłem wszystkie tego samego wieczoru. Z tym, że potem nic nie pamiętałem, co, kiedy i nawet gdzie robilem...

Teraz pracujemy w naszym Centrum według metody „Dwanaście kroków” dość skutecznie, podtrzymując się wzajemnie w postanowieniu abstynencyjnym.

Jest bardzo ważnym, by na pierwszym kroku, po wyznaniu własnej słabości, nikczemności i niezdolności uwolnienia się od nalogu samodzielnie, już na drugim kroku wybrać na opiekuna Tego, kto jest mocny. Przecież śpiewamy: „Pan ma wielką moc!...” Dobrze jest, kiedy człowiek uzależniony zaufa Bogu –– to jest podstawą leczenia.”

Wołodymyr Iwanow (Kierownik Wieczorowego Programu Ambulatoryjnego dla osób uzależnionych, Kijów): „Przeszedlem wielką, trwałą i wieleetapową drogę od uleczenia własnego do psychologa medycyny. Na kazdym z tych etapów myślałem, że już wszystko wiem na tyle, że mogę skutecznie pomagać innym.

A jednak za każdym razem okazywało się, że zgromadzonej wiedzy i doświadczenia nie wystarczało. Ten, kto poświęcił się pracy, która ma na celu pomoc innym, musi ciągle doskonalić się sam.”

Na Ukrainie prawie 30% ludności znajdują się w strefie niebezpieczeństwa alkoholowego lub narkotycznego. Z tym, że wśród zarejestrowanych alkoholików kobiety stanowią 20%. Są wsie, w których liczba alkoholików stanowi do 80–90%.

Państwo ukraińskie dużo deklaruje, ale faktycznie zamyka oczy na problem alkoholizmu i narkomanii. Czas od czasu wszczyna się jakaś prowizoryczna akcja państwowospołeczna albo dyskusja –– czas od czasu. Wtedy jak stale widzimy bardzo zachęcające reklamy wódki, wina, piwa i wyrobów tytoniowych, co rozpalają popyt na te pozycje spożywcze i podtrzymują „kondycję i tonus” tej społecznej strefy niebezpieczeństwa alkoholowego lub narkotycznego.

Właśnie państwowej polityce faktycznej obojętności zawdzięczamy fakt, że 80% spożywających narkotyki –– to młodzież w wieku do 28 lat.

Oczywistym jest, że istniejący system organizacji życia w Ukrainie nie sprzyja rozwojowi kultu moralności. Oczywistym jest, że osoby w wysokich gabinetach władzy przedę wszystkim (jeżeli nie wyłącznie) zatroskani są własnymi sukcesami politycznymi oraz tym, by my również przebywali wyłącznie w tych ich „troskach”...

Eugeniusz GOŁYBARD
Zdjęcia Autora





[Kto MY jesteśmy? / Хто МИ такі?] [Szukajcie – znajdziecie / Шукайте – знайдете] [Schemat strony internetowej / Схема Інтернет–сторінки][Log In]
2017 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Eugeniusz Gołybard