Centrum gromadzenia miłości

 Właśnie tak można tytułowo oznaczyć tę unikalną placówkę.

Formalnie będąc muzeum, treściowo jest instytucją badawczą, a funkcjonalnie – ważniejszym punktem odliczenia w dziejach historycznych kraju i świata, ściśle powiązanych z losami życiowymi dziesiątków milionów Rodaków.

Los każdego człowieka jest bardzo pouczający, a jego bigrafia źródłem wiedzy. Nadto wyjątkowo edukacyjny chrakter zawsze mają wiadomości o drogach życiowych tułaczy, którzy z własnej (a zwłaszcza nie z własnej) woli musieli zostawić kraj ukochany, a potem do konca życia tęsknić za Polską na obczyźnie.

Lecz nie tylko emocjami i sentymentem kierowali się i nadal kierują się obywatele polskiego pochodzienia, mieszkający w wielu krajach na kuli ziemskiej.

Proste pytanie: Czy wpływają na pozytywny rozwój świata około 21 000 000 osób, w żyłach których jest, jak śpiewamy, – „choc kropla poskiej krwi”? To pytanie raczej retoryczne, ponieważ z jednego korzenia polanskiego mamy swoich w 126 krajach.

Czy wpływają? Oczywiście, że tu można posyłać się na liczby, ale one nie zawsze są wyznaczalne. Bo tak, zgadzamy się, że prawie 9,3 mln Polaków mieszka w Stanach Zjednoczonych,  2,0 mln w Niemczech, 1,8 mln w Brazylii, prawie 0,9 mln w Kanadzie i około 0,8 mln Polaków na Ukrainie. Te cyfry sprawiają wrażenie, bo tu od razu w sumie mamy gromadę, która jest dwa razy większa liczby ludności państwa Izrael.

Wiemy jak duży wpływ na kulturę i politykę państw w krajach zamieszkania mają takoż prawie 450 tysięcy Polaków w Argentynie, około 300 tys. na Litwie, 200 tys. w Austrii.

Ale są również rekordziści z innej strony – Polacy mieszkający pojedyńczo i w małych grupach, co wymaga szczególnego poświęcenia i pracy nad sobą by zachować tożsamość narodową. Uchronić i pielęgnowac język, tradycje, a na tym fundamencie wybudować i utrzymywać autorytet Polaka w obcym kraju, w miescowym (poniekąd nie bardzo sprzyjającym) środowisku.

Napewno nie mają większych problemów 10 (dziesięć) Polaków mieszkających w Liechtensteinie i 10 w państwie Andora. Są chronione przez tradycje europejskie oraz prawa UE.

Przychylne otoczenie mają 20 naszych Rodaków w Republice Papua-Nowa Gwinea. Wiele trudów pokładają 20 Polaków w Bangładeszu i 10 osób w Mozambiku. Lekarze, misjonarze i misionarki, naukowcy, nauczyciele świadomie i dobrowolnie stają na drogę wielkiego oddania się i ofiarności dla zwiększenia dobra na świecie.

A co powiedzieć o intencjach 11 Polaków przebywających w Korei Północnej? Można tylko pomyśleć i wyobrazić...

Emigracja i migracja Polaków nie są tendencjami wyłącznie historycznymi. Po kilku masowych przeniesieniach do inych krajów w ciągu prawie 200 lat przeszłości, spostrzegamy teraz kolejną falę wyjazdów, przewaznie młodzieży.

Zresztą, akurat migracja jest najbardziej wyraźną oznaką globalizacji. A polska młodzież, jak wiadomo, ma bardzo dobre (w tym – nie tylko oświatowe, a również genetycznie uzasadnione na gruncie doświadczeń poprzednich pokoleń) przygotowanie do zmian losu, jest wytrwała i patriotyczna.

Wyfruwając z rodzinego gniazda, młodzi ludzie siłą rzeczy niosą w świat polski wątek zainteresowań, odpowiedni światopogląd i przekonania. Przekonania, w których tkwią prawdziwe wartości wszczepione młodzieży w polskiej rodzinie, w szkole, harcerstwie, Kościele.

W swoim dynamicznym życiu na obczyźnie będą nie tylko walczyć i pokonywać przeciwności, ale też gromadzić własny twórczy dorobek. I, mamy nadzieję, przekazywać go do Muzeum.

Właśnie ten twórzcy dorobek Polaków na całym świecie kształtuje formę i treść Muzeum jako Centrum gromadzenia żywej miłości do Ojczyzny.

Eugeniusz GOŁYBARD
Kijów





[Kto MY jesteśmy? / Хто МИ такі?] [Szukajcie – znajdziecie / Шукайте – знайдете] [Schemat strony internetowej / Схема Інтернет–сторінки][Log In]
2017 © Wszelkie prawa zastrzeżone - Eugeniusz Gołybard